Książki na wakacje

książka na wakacje
Letnia aura sprzyja leniuchowaniu i wygrzewaniu się w słońcu. A gdy już leżymy na kocu rozkoszując się błogostanem wolnego czasu, nie możemy pozostawić rąk pustych. Dobrze jest czymś je zająć, aby nie załamywały się w bezczynności. Idealne są do tego książki… Oczywiście, nie żeby je przekładać z kąta w kąt i w ten sposób ćwiczyć muskuły kończyn. Lepiej przy dobrej lekturze wytężać włókna mięśni wyobraźni. Porzucając tę krwistą, biologiczną metaforykę, przejdziemy do rzeczy, czyli czytania latem.

Każdy z nas ma listę książek na wakacje, które chciałby przeczytać, czy też raczej pochłonąć :) Wszak przez cały rok, gdy byliśmy zajęci pracą i codziennymi obowiązkami być może kurzyły się one na półkach. Teraz, gdy lato w pełni, możemy zabrać te książki na wakacje. Niech przeżyją one z nami coś ekscytującego 😛 a my z nimi ;).

Różnimy się między sobą i tak samo odmienne mamy preferencje w przypadku książek czytanych latem. Wielu z nas wybierze kryminały, by rozwikłać sensacyjną zagadkę podążając śladami mordercy. Dla tych polecam niezwykłą książkę z filozoficznym zacięciem, której głównymi bohaterami są… nic podobnego, nie renomowanej sławy detektywi ani seksowne femme fatale wodzące ku zgubie mężczyzn, lecz… owce. I tu niejeden z nas się zasępi, czy pod bujnym runem też mogą kryć się tęgie umysły na miarę Sherlocka Holmesa, Herkulesa Poirota czy też powieść Leonie Swann „Sprawiedliwość owiec” to nie tylko świetny kryminał, ale także spojrzenie na nas ludzi z innej, zwierzęcej perspektywy.

Oddanie głosu zwierzętom w sprawach ludzkich może nie jest oryginalnym zabiegiem (możemy tu wspomnieć „Folwark zwierzęcy” Georga Orwella, którym z pewnością autorka się zainspirowała), ale na pewno pouczającym. Książka jest pełna humoru, pozwala nam spojrzeć na nasze zachowania z innej perspektywy. A co do morderstwa dokonanego szpadlem… (oryginalny przedmiot, za pomocą którego dokonano mordu), tu zamilknę, niech każdy z was sam przekona się, o tym jak owce prowadzą śledztwo i co mają do powiedzenia o istotach nieobdarzonych przez naturę tak hojnie jak one runem.

Życzę owczego pędu do tej lektury, to znakomita książka na wakacje. A skoro jesteśmy w tematyce nieco filozofującej lektury, może ktoś sięgnie po bajki opowiadające o poszukiwaniu sensu i o sprawach ważnych, ale nad którymi się nie zastanawiamy. „13 bajek z królestwa Lajlonii” Leszka Kołakowskiego to przykład tego, jak można w przystępnej dla każdego formie przedstawić zawiłe zagadnienia. W tych bajkach dla „dorosłych” Kołakowski poddaje analizie paradoksy filozoficzne, konfrontuje ze sobą różne szkoły i doktryny. A czyni to w sposób lekki, ze sporą krztyną kpiny. Zatem filozofia może być przyjazna człowiekowi ;P.

W jego powiastkach można odnaleźć refleksje na takie tematy jak: religia, polityka, patriotyzm… Warto mieć szerszą perspektywę oglądu spraw wszelakich, a bajki Kołakowskiego na pewno tę perspektywę poszerzą poza ciasny horyzont naszych czterech ścian.

Lato jest również czasem pielgrzymek. W modlitewnym skupieniu z pewnością pomoże literatura religijna z najwyższej półki. W plecaku pielgrzyma nie może zabraknąć śpiewników czy modlitewników.

I w tym miejscu można zamilknąć, postawić kropkę, bo po cóż pisać o książkach, lepiej chwycić je w ręce i wzrokiem pochłonąć. Czytanie latem jest jedną z najlepszych rozrywek, można to robić na plaży, w ogródku na hamaku lub też w podróży. Weź książkę na wakacje, jej też należy się aktywny urlop!