Matki Bożej Zielnej

Reni,_Guido_-_Himmelfahrt_Mariae_-_1642

15 sierpnia obchodzone jest w Kościele katolickim jedno z najstarszych świąt maryjnych, Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Początków tego święta możemy doszukiwać się już w V wieku. Widocznie cieszyło się ono dużą popularnością, skoro w następnym stuleciu cesarz bizantyjski Maurycy (539-602) nakazał obchodzić je w całym podległym sobie państwie.

Przypomina owo święto o wniebowzięciu Maryi jako matki Syna Bożego, z ciałem i duszą do nieba. I choć od najwcześniejszych wieków prawda o tym była żywa wśród wiernych, to dopiero w 1950 roku papież Pius XII ogłosił ją w Konstytucji Apostolskiej Munificentissimus Deus jako dogmat wiary. Uroczystość ta jest również jednym z najwcześniej obchodzonych świąt w polskim Kościele. Tradycyjnie nazywana jest świętem Matki Boskiej Zielnej. W dniu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny sanktuaria maryjne wypełniają się przybyłymi do nich pielgrzymami. Szczególnie wielu pątników odwiedza Jasną Górę i Kalwarię Zebrzydowską. Wierni przynoszą do kościołów wianki uwite z kwiatów i ziół, bukiety wonnego kwiecia, kłosy zbóż oraz owoce, które następnie są święcone. Kwiaty i zioła, dorodne owoce oraz dojrzałe kłosy zbóż symbolizują duchową pełnię Maryi.

Dzień 15 sierpnia obchodzony jest w Polsce nie tylko jako uroczystość kościelna. Pod tym względem kalendarz naszych świąt okazuje się być wyjątkowy. W tym jednym dniu zbiegły się święta państwowe z kościelnymi, święto maryjne ze Świętem Wojska Polskiego. Niejeden z nas zadaje pytanie, dlaczego święto upamiętniające naszych żołnierzy zostało wyznaczone w tym samym czasie, co jedna z  najważniejszych uroczystości maryjnych? Cudowny zbieg okoliczności? Tego nie rozstrzygamy. Ale pewne jest, że w sierpniu 1920 roku na przedpolach Warszawy rozegrała się jedna z najważniejszych bitew decydujących o losach świata. Wojsko Polskie odparło armię bolszewicką. Gdyby nie ofiarność i bohaterstwo Polaków, zapewne Europa ogarnięta zostałaby rewolucją komunistyczną. Tylko młode państwo polskie zagrodziło drogę pochodowi bolszewików niosących na bagnetach rewolucję. Okazało się, że jeszcze raz Polacy walczyli o  wolność własną i całej Europy. Bitwa Warszawska została nazwana „Cudem nad Wisłą”. Dla jej upamiętnienia w II Rzeczypospolitej ustanowiono Święto Żołnierza, a na datę uroczystości wybrany został jeden z przełomowych momentów bitwy, jaki rozegrał się 15 sierpnia, kiedy to polscy żołnierze rozpoczęli skuteczny kontratak na oddziały bolszewików.

Święta 15 sierpnia są dla nas, Polaków, możliwością nieskrępowanej manifestacji uczuć religijnych i patriotycznych. Długo walczyliśmy o wolność, teraz mamy sposobność z niej korzystać.

Lekcja patriotyzmu – Powstanie Warszawskie

Warsaw_Uprising_Batalion_Zośka_2_(1944)
Patrząc na naszą historię, można zaryzykować stwierdzenie, że jesteśmy specjalistami od powstań. Różnie się one kończyły. Wbrew stereotypowym opiniom nie każde z nich upadało nie osiągnąwszy zamierzonego celu. Można przypomnieć sobie choćby powstanie wielkopolskie z 1918 roku, które przyniosło pełny sukces. Niestety, najczęściej walczyliśmy z przeważającymi siłami wroga. W takich okolicznościach trudno o odniesienie pełnego zwycięstwa i choć racja była po naszej stronie…, no cóż… ulegała ona brutalności wrogów. Z takim też barbarzyństwem spotkała się ludność Warszawy w 1944 roku.

1 sierpnia 1944 roku o godzinie 17.00 wybuchło powstanie warszawskie. Biorącym w nim udział, przede wszystkim młodym ludziom, nie brakowało odwagi i bohaterstwa. Zabrakło natomiast zaopatrzenia, przede wszystkim broni i amunicji. Ale pomimo tych niedogodności Polacy już w pierwszych dniach powstania osiągnęli znaczne sukcesy militarne. Do walki z czołgami i wozami opancerzonymi często używane były butelki napełnione środkiem łatwopalnym.

Niestety, powstanie zostało brutalnie stłumione. Niemcy wykazali się przy tym niepohamowanym barbarzyństwem. Dokonywali oni zbrodni na jeńcach i cywilnej ludności Warszawy. Najłagodniejszymi z nich, jeśli można użyć takiej gradacji, były masowe egzekucje. Spośród blisko 200 tysięcy cywilnych ofiar powstania, prawie jedna trzecia poniosła śmierć w egzekucjach przeprowadzanych przez niemieckich żołnierzy i żandarmów.

Uczestnicy powstania warszawskiego patrząc na zniszczoną stolicę, mogliby sądzić, że miasto najechało starożytne germańskie plemię otoczone niesławą – Wandalowie. I chyba w Niemcach coś z ich przodków pozostało, jeśli wziąć pod uwagę wandalizm, jakiego dopuścili się w Warszawie. W wyniku świadomych i zaplanowanych działań Niemcy zniszczyli dużą część zabudowy Warszawy, w tym bezcenne zabytki architektoniczne.

Choć hitlerowcy starali się zetrzeć z powierzchni ziemi stolicę Polski i zgładzić jej ludność, to jednak nie zdołali złamać polskiego hartu ducha ani woli życia i wolności, jakie w sobie posiadamy. Powstanie zostało przez nich stłumione, ale Polska przetrwała. Jakkolwiek byśmy dziś oceniali decyzję o wybuchu powstania warszawskiego, to nie sposób odmówić odwagi i poświęcenia dla Ojczyzny jej uczestnikom. Byli bohaterami, należy im się cześć i pamięć o nich. Ich przykład to najlepsza lekcja patriotyzmu.