Dziś obowiązkowo głośno czytamy!

elephant-1652006_960_720

Kartezjusz napisał, że „Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów”. Ośmielamy się twierdzić, że czytanie książek historycznych i patriotycznych wzbogaca tę rozmowę jeszcze bardziej, wszak historia jest nauczycielką życia.

Dziś obchodzimy Ogólnopolski Dzień Głośnego Czytania. Głośne czytanie książek jest znakomitym pretekstem do tego, aby rodzice wspólnie z dziećmi spędzili więcej czasu. Jaką lekturę wybrać? Oczywiście proponujemy nasze publikacje!

Dla najmłodszych strzałem w przysłowiową dziesiątkę jest przepięknie wydany „Poczet królów i książąt polskich”.

To edycja w sam raz na dziś. Podczas, kiedy nasza pociecha będzie kolorowała wizerunki wszystkich polskich władców i próbowała dopasować naklejki, my możemy przeczytać to, co znajduje się w ramkach obok.POCZET_WADCW_I_KSIT_POLSKICH A są to nie tylko najważniejsze daty i ciekawostki, ale także krótki wierszyk Władysława Bełzy charakteryzujący króla czy księcia. Przy okazji możemy sprawdzić, jak młody człowiek przyswaja wiedzę. Na każdej stronie znajduje się pytanie dotyczące tekstu, a na końcu książki – przepiękny dyplom, który możemy wyciąć, oprawić i powiesić na ścianie dziecięcego pokoju.

Dla nieco starszych zdecydowanie proponujemy „Wielką Księgę Patrioty”. W obliczu zbliżających się uroczystości niepodległościowych – z pewnością warto ją poznać. Tu – poza tekstami pieśni i wierszy – znajdziemy zapomniane już odrobinę żurawiejki czy słownik pojęć związanych z Polską i polskością.Drukowanie

Autorzy wspomnieli także o zasłużonych dla naszego kraju ludziach, którzy swoją postawą i życiowymi osiągnięciami w ciągu lat budowali pozytywny wizerunek naszej Ojczyzny.

Zamiast więc siedzieć przed telewizorami czy ze wzrokiem „wbitym” w komórkowe wyświetlacze – czytajmy!

Książka na weekend – „Ghostman”

605751iDobra książka ma tyle definicji, ilu jest czytelników. Mimo wielu opinii, dla licznego grona osób istotne jest, aby historia zaciekawiła ich choć trochę już po pierwszych dwóch, trzech stronach. Dokładnie tak jest w przypadku powieści „Ghostman”, literackiego debiutu Rogera Hobbsa. Całość przypomina dobry film akcji, z drugiej strony jednak autor większy nacisk położył na intrygę, niż szereg wybuchów.

Ghostman” od pierwszych chwil budzi skojarzenia chociażby z dobrze przyjętą serią filmów o zawodowych złodziejach, którą zapoczątkował „Ocean’s Eleven: Ryzykowna gra”, a zakończył „Ocean’s 13”. Tytułowy Ghostman jest osobą, która nie tyle organizuje napady i planuje wszystkie szczegóły, co pomaga zniknąć wszystkim, gdy robota zostanie wykonana.

Ponieważ główny bohater wyrobił już sobie w branży pewną renomę, może teraz wybierać wśród tych zleceń, które najbardziej mu odpowiadają. A decyduje się tylko na te, które są prawie niemożliwe do wykonania. Tym razem jego celem będzie odzyskanie pieniędzy po nieudanym napadzie. W banknoty wbudowano specjalny ładunek wybuchowy, a to dopiero pierwszy problem, jaki dotyczy rzeczonych pieniędzy w kwocie ponad miliona dolarów.

Autor, chcąc przyciągnąć czytelnika znudzonego zapewne kolejnymi, sztampowymi powieściami sensacyjnymi, zadbał o odpowiednie tło merytoryczne dla opisywanej intrygi. Znajdziemy tu mnóstwo technicznych szczegółów dotyczących tak organizacji napadów, jak i stosowanych zabezpieczeń czy konkretnych modeli broni, jednakże całość podano w zrozumiały dla laika sposób.

Narracja jest prowadzona z perspektywy pierwszej osoby, akcja cały czas mknie do przodu, ale zabiegi retrospekcji pozwoliły autorowi utrzymać napięcie. Całość czyta się bardzo szybko i aż szkoda, że książka równie szybko się kończy – po finale ambitny czytelnik i pasjonat gatunku mógłby oczekiwać nieco więcej, ale intryga jest ciekawa i dobrze skonstruowana.

Dodajmy, że prawa do książki zakupiła wytwórnia Warner Bros. i tym samym zapewne prędzej czy później powstanie film na jej motywach. Zanim to jednak nastąpi, warto rozpocząć czytanie.

Lektura wprost idealna na leniwy weekend.

Liczba stron: 344
Cena: 34,90 zł
Link: Ghostman

Książka na weekend – „Takeshi Cień Śmierci”

653639Polska fantastyka ma się naprawdę dobrze, a to za sprawą takich autorów, jak chociażby Maja Lidia Kossakowska. Po doskonale przyjętej serii „Anielskie zastępy”, pisarka rozpoczęła nową – trylogię „Takeshi Cień Śmierci”.

Tym razem akcja dzieje się w feudalnej Japonii. Książka przedstawia świat, w którym kultura Dalekiego Wschodu została połączona z nowoczesną technologią. Autorka po mistrzowsku kreuje każdy jego element. Hologramy, biostwory, demony Ashura, diabły Oni, samurajowie i szoguni oraz wielcy daimio – to miks, który świetnie się sprawdza.

Fabuła skupia się na tytułowym Takeshim, Cieniu Śmierci – wielkim wojowniku, który z różnych przyczyn musi ukrywać swoją prawdziwą tożsamość. Autorka zręcznie wprowadza kolejne postacie i umiejętnie dozuje napięcie, co sprawia, że od lektury ciężko się oderwać. Kolejni bohaterowie nie są jednowymiarowi, nikt nie jest tu ani do końca dobry, ani całkowicie zły – niektórzy z nich mimo szeregu złych uczynków, jakie popełnili, mogą wydać się czytelnikowi po prostu nieszczęśliwi.

Całość czyta się szybko, a ponieważ jest to dopiero pierwszy tom, niestety na kontynuację historii będziemy musieli jeszcze trochę poczekać.

Takeshi Cień Śmierci
Liczba stron: 448
Cena: 39,90 zł
Link: Takeshi Cień Śmierci