Premiery, nowości, świeżynki!

DZIŚ PREMIERA!-tekstJuż od 1 października na naszym facebookowym profilu znajdziecie informacje o wszystkich książkowych premierach!

Czy więc polujecie na najnowszą odsłonę przygód Pottera, czy wyczekujecie na kolejne powieści Dana Browna, czy może z niecierpliwością wypatrujecie najnowszych przepisów kulinarnych albo porad wychowawczych – te informacje znajdziecie właśnie u nas!

ZAPRASZAMY!!!
https://www.facebook.com/Ksiegarnia.Internetowa.SFINKS/

Dziś obowiązkowo głośno czytamy!

elephant-1652006_960_720

Kartezjusz napisał, że „Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów”. Ośmielamy się twierdzić, że czytanie książek historycznych i patriotycznych wzbogaca tę rozmowę jeszcze bardziej, wszak historia jest nauczycielką życia.

Dziś obchodzimy Ogólnopolski Dzień Głośnego Czytania. Głośne czytanie książek jest znakomitym pretekstem do tego, aby rodzice wspólnie z dziećmi spędzili więcej czasu. Jaką lekturę wybrać? Oczywiście proponujemy nasze publikacje!

Dla najmłodszych strzałem w przysłowiową dziesiątkę jest przepięknie wydany „Poczet królów i książąt polskich”.

To edycja w sam raz na dziś. Podczas, kiedy nasza pociecha będzie kolorowała wizerunki wszystkich polskich władców i próbowała dopasować naklejki, my możemy przeczytać to, co znajduje się w ramkach obok.POCZET_WADCW_I_KSIT_POLSKICH A są to nie tylko najważniejsze daty i ciekawostki, ale także krótki wierszyk Władysława Bełzy charakteryzujący króla czy księcia. Przy okazji możemy sprawdzić, jak młody człowiek przyswaja wiedzę. Na każdej stronie znajduje się pytanie dotyczące tekstu, a na końcu książki – przepiękny dyplom, który możemy wyciąć, oprawić i powiesić na ścianie dziecięcego pokoju.

Dla nieco starszych zdecydowanie proponujemy „Wielką Księgę Patrioty”. W obliczu zbliżających się uroczystości niepodległościowych – z pewnością warto ją poznać. Tu – poza tekstami pieśni i wierszy – znajdziemy zapomniane już odrobinę żurawiejki czy słownik pojęć związanych z Polską i polskością.Drukowanie

Autorzy wspomnieli także o zasłużonych dla naszego kraju ludziach, którzy swoją postawą i życiowymi osiągnięciami w ciągu lat budowali pozytywny wizerunek naszej Ojczyzny.

Zamiast więc siedzieć przed telewizorami czy ze wzrokiem „wbitym” w komórkowe wyświetlacze – czytajmy!

Młodzież na start! – św. Stanisław Kostka patron młodych

młodziAnioł podający Komunię, Dzieciątko na ręku, krucyfiks, laska pielgrzymia, różaniec – to główne atrybuty św. Stanisława Kostki. Święto patrona Polski, Litwy, ale także archidiecezji warszawskiej i łódzkiej, diecezji chełmińskiej i płockiej oraz Gniezna, Lublina, Lwowa, Poznania i Warszawy obchodzimy 18 września.

Na całym świecie wspomnienie św. Stanisława przypada 13 listopada (rocznica zezwolenia na odprawianie mszy świętej i brewiarza o Stanisławie). Polski Kościół zdecydował się na odstępstwo od tej „reguły”, przenosząc wspomnienie Świętego na wrzesień. Tym samym patron polskiej młodzieży, studentów i nowicjuszy może błogosławić powracającym do szkół młodym ludziom. A zatem… na start za św. Stanisławem Kostką, edukację i naukę moralną można zacząć :).

Święty zapisał się również na kartach historii. Jego wstawiennictwu i orędownictwu przypisuje się zwycięstwo nad Turkami pod Chocimiem oraz wygranie bitwy pod Beresteczkiem. A przypomnieć trzeba o tym, że obie bitwy zapisały się złotymi zgłoskami w historii polskiego oręża.

Święty Stanisław Kostka jest niezwykle „popularny”, jeśli można w stosunku do niego użyć tego określenia, w Polsce, ale również i na całym świecie. Świadczy o tym fakt, że jest on patronem wielu szkół, parafii i instytucji katolickich. Jego relikwie spoczywają m.in. w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie, a w Polsce – od 2011 roku – w kościele św. Stanisława Kostki w Sulechowie.

Jak pisze w książce „Święty Stanisław Kostka” ksiądz Janusz Cegłowski: „Umiał przeciwstawić się naciskom grupy, być sobą, być wolnym”. Szczególnie obecnie te cechy powinny być pielęgnowane w młodych ludziach.

Modlitwa do św. Stanisława Kostki (za: Wielka księga modlitw, red. I. Korpyś, P. Szulc, wyd. Sfinks, Częstochowa 2014. ISBN 978-83-63624-47-7, s. 586-587)

Święty Stanisławie Kostko, Ozdobo Narodu Polskiego, w czystości i w strzeżeniu się najmniejszego grzechu wcielony Aniele i Serafinie tak gorejący miłością Boską, że aż Ci ochłodę do piersi przekładać musiano. Ani nienawiścią brata, ani groźbami ojca Twego, nadzieją czekających Cię honorów, od służby Bożej oderwany jesteś, wyjednaj mi statek u Pana Boga, żeby mnie ani utrapienie, nagość ani głód, ani moc i siła, ani respekt, ani affekt, ani rozkosz, ani śmierć sama nie oderwała od miłości Stwórcy mego. Uproś mi gorącego ducha w nabożeństwie do Najświętszego Sakramentu, godne i częste przyjmowanie, bez niego nieumieranie, uproś mi affekt gorący do Najświętszej Maryi Panny, abym też i ja miał(a) ją za Matkę, w życiu i przy śmierci. Przy tym, Święty Ziomku nasz, bądź prawdziwym patronem naszym, broniąc nas od wojen, od utraty własnego dobra, od niezgody w radach, broniąc od zdrad nieprzyjacielskich, a zachowując w starożytnej żarliwości. Żeby ją z Ciebie, Rodaka Świętego, jest teraz Bogu chwała, tak i z nas, i wszystkich była. Amen.

Kalendarium życia Św. Stanisława Kostki

1550 – narodziny w Rostkowie pod Przasnyszem

24 lipca 1564 – rozpoczęcie nauki w szkole jezuickiej w Wiedniu

grudzień 1565 – ciężka choroba i pierwsze wizje Stanisława (najpierw objawiła Mu się św. Barbara z dwoma aniołami, podając Komunię Świętą, a następnie – Matka Boża pozwoliła potrzymać w ramionach Dzieciątko Jezus), po których nastąpiło ozdrowienie

10 sierpnia 1567 – ucieczka z Wiednia do Bawarii (650 kilometrów pieszo!)

1568 – śluby zakonne

10 sierpnia 1568 – początek malarii

14 sierpnia 1568 – ostatnie objawienia Matki Bożej

15 sierpnia 1568 – Święto Wniebowzięcia NMP – śmierć św. Stanisława

1570 – otwarcie grobu, znalezienie nietkniętego rozkładem ciała

1602-1604 – pozwolenie papieża Pawła VI na kult i proces beatyfikacyjny

1714 – wydanie przez Klemensa XI dekretu kanonizacyjnego

31 grudnia 1726 – kanonizacja dokonana przez papieża Benedykta XIII

1671 – od tego roku św. Stanisław Kostka jest patronem Polski

Warto przeczytać:

ks. Gniła Rafał, Święci i błogosławieni każdego dnia. Imiennik według Kalendarza Liturgicznego Kościoła Katolickiego, wyd. Piętka, Katowice 2016, ISBN 978-83-7345-732-4.

Maryom-Golonka Joanna, Patroni Polski, Wydawnictwo M, Kraków 2014. ISBN 978-83-7595-901-7.

Święci na każdy dzień, red. AD Books S.r.l., Florencja, wyd. Jedność, Kielce 2006. ISBN: 978-83-7660-517-3

Wielka księga modlitw

11 września – Ksiądz Bukowiński a walka z terroryzmem

Wladyslaw Bukowinski
Polska, Ukraina, Kazachstan i Tadżykistan – to tylko niektóre kraje na życiowej drodze księdza Władysława Bukowińskiego. „Apostoł Kazachstanu” 11 września został ogłoszony błogosławionym. Wybór takiej daty nie jest przypadkowy – to w Nim i Jego przesłaniu właśnie doszukuje się panaceum na terroryzm i religijny fanatyzm we współczesnym świecie.

Ten Wielki Patriota całym swoim życiem pokazał, że bez względu na represje i wszelkie prześladowania – należy pozostać wiernym Bogu i modlitwie. To właśnie On nie skorzystał z okazji powrotu do Polski mówiąc, że w kraju, gdzie zdecydowaną większość stanowią wyznawcy islamu, a chrześcijanie są mniejszością religijną, jest potrzebny bardziej niż gdziekolwiek indziej.

Choć Kazachowie już od lat uznawali Bukowińskiego za uosobienie świętości, to uroczyste rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego nastąpiło w 2006 r. Beatyfikację „Apostoła Kazachstanu” umożliwił cud, jaki dokonał się za jego wstawiennictwem, uzdrowienie ks. Mariusza Kowalskiego po wylewie krwi do mózgu. Cud ten po wnikliwych badaniach został oficjalnie uznany w grudniu 2015 r.

Główne uroczystości miały miejsce w niedzielę 11 września w nowej katedrze pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej Matki Wszystkich Narodów w Karagandzie, a poprowadził je kardynał Angelo Amato. Cytował m.in. wspomnienia Wielkich Osobistości, jak świętego Jana Pawła II czy kardynała Józefa Glempa. Jednak zdecydowanie najwięcej o samym księdzu Bukowińskim mówią słowa księdza prałata Nowaka najczęściej powtarzane w ostatnich dniach: „Osoba księdza Bukowińskiego jest lekarstwem na terroryzm i fundamentalizm religijny współczesnego świata”.

Jak należy więc walczyć? Miłością i przebaczeniem, dzięki którym żądza zabijania straci w końcu siłę.

Papież Franciszek na Jasnej Górze

IMG_3248
W drugi dzień wizyty w naszej Ojczyźnie, papież Franciszek odwiedził sanktuarium na Jasnej Górze. Jest to szczególne miejsce dla polskiego Kościoła i dla naszego narodu. W tym miejscu zostały złożone Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego napisane przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego, tu też odbyły się główne uroczystości 1000-lecia Chrztu Polski. W duchowej stolicy naszego kraju, jakim jest Jasna Góra, Ojciec Święty Franciszek odprawił Mszę Świętą, która była dziękczynieniem za 1050. rocznicę chrztu Polski.

IMG_3117
Po przybyciu do Częstochowy papież został przywitany m.in. przez metropolitę częstochowskiego abp. Wacława Depo, przewodniczącego episkopatu Stanisława Gądeckiego oraz przedstawicieli miejscowych władz. Następnie papież skierował się do Kaplicy Cudownego Obrazu, gdzie modlił się przed Ikoną Matki Bożej. Przykładem swoich poprzedników, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI, również Ojciec Święty Franciszek złożył złota różę na ołtarzu.

IMG_3191
Papież został gorąco przyjęty przez wiernych. Przejechał papamobilem między sektorami, w których zgromadzeni byli uczestnicy spotkania, dla wielu było to dojmujące przeżycie, nie często można spotkać Biskupa Rzymu. Kilka tysięcy ludzi wypełniło jasnogórskie błonia, okoliczne parki oraz Aleje Najświętszej Maryi Panny, arterię wiodącą ku klasztorowi jasnogórskiemu, aby móc wraz z Ojcem Świętym pomodlić się i podziękować za 1050 lat chrześcijaństwa w naszym kraju. W Eucharystii uczestniczyli również przedstawiciele najwyższych władz Polski z prezydentem Andrzejem Dudą i premier Beatą Szydło na czele. Mszę Świętą koncelebrowali polscy biskupi oraz setki kapłanów. U boku papieża stali m.in. metropolita częstochowski abp Wacław Depo, prymas Polski abp Wojciech Polak oraz nuncjusz apostolski w Polsce Celestino Migliore. Na wstępie została odśpiewana najstarsza polska pieśń religijna Bogurodzica, co pięknie nawiązywało do dziękczynienia za 1050 lat chrześcijaństwa w Polsce.

IMG_3090
W homilii Ojciec Święty zaznaczył, że „Znamienne jest, że obecna rocznica chrztu waszego narodu zbiega się dokładnie z Jubileuszem Miłosierdzia” powiedział także: „Wasz naród pokonał na swej drodze wiele trudnych chwil w jedności. Niech Maryja (…) zaszczepi pragnienie wyjścia ponad krzywdy i rany przeszłości i stworzenia komunii ze wszystkimi”, życzył także zgromadzonym wiernym „działać w małości i w bliskości towarzyszyć, z prostym i otwartym sercem”.
IMG_3172

Papież otrzymał w prezencie krzyż wykonany z dębu pochodzącego z czasów Mieszka I, tak wiekowego, jak chrześcijaństwo w naszej Ojczyźnie.

Po Mszy Świętej papież odleciał śmigłowcem do Krakowa, gdzie spotkał się z młodzieżą, biorącą udział w Światowych Dniach Młodzieży.

Jak uczyć dziecko patriotyzmu?

poland-343465_1920

Patriotyzm to temat, który niekoniecznie będzie jasny dla najmłodszych. Definicja tego słowa jest nawet trudna dla dorosłych, a tym samym ciężko wyjaśnić pociechom, co ten patriotyzm właściwie oznacza. Aby upewnić się, że przekażemy maluchowi jak najlepszą wiedzę w najprostszy możliwy sposób, możemy oczywiście sięgnąć do encyklopedii – chociażby popularnej Wikipedii – albo do dowolnej książki na ten temat. Jedna i druga opcja nie jest najlepsza, jeśli chcemy odpowiedzieć dziecku od razu. Oto co możemy podpowiedzieć:

patriotyzm najprościej zdefiniować jako postawę szacunku do własnego kraju,

patriotyzm charakteryzuje się pełnym oddaniem i poświęceniem,

– jest to chęć obrony niepodległości – w przypadku najazdu wrogich sił patriota ma obowiązek ruszyć do walki,

– prawdziwy patriota przekłada dobro państwa nad dobrem własnym,

– do tego dba o tradycję i kulturę, a także pielęgnuje ojczysty język.

Tych kilka zdań pozwoli zacząć z dzieckiem rozmowę w tym niełatwym temacie, jednakże to dopiero wierzchołek góry lodowej. Dociekliwy maluch może zapytać, skąd wzięła się ta nazwa, a starsze dzieci zapewne będą chciały poznać różnice pomiędzy patriotyzmem a chociażby nacjonalizmem. Na te i inne pytanie będziemy odpowiadać już od jutra w kolejnych częściach artykułów: „Jak uczyć dziecko patriotyzmu?”.

Książki na wakacje

książka na wakacje
Letnia aura sprzyja leniuchowaniu i wygrzewaniu się w słońcu. A gdy już leżymy na kocu rozkoszując się błogostanem wolnego czasu, nie możemy pozostawić rąk pustych. Dobrze jest czymś je zająć, aby nie załamywały się w bezczynności. Idealne są do tego książki… Oczywiście, nie żeby je przekładać z kąta w kąt i w ten sposób ćwiczyć muskuły kończyn. Lepiej przy dobrej lekturze wytężać włókna mięśni wyobraźni. Porzucając tę krwistą, biologiczną metaforykę, przejdziemy do rzeczy, czyli czytania latem.

Każdy z nas ma listę książek na wakacje, które chciałby przeczytać, czy też raczej pochłonąć :) Wszak przez cały rok, gdy byliśmy zajęci pracą i codziennymi obowiązkami być może kurzyły się one na półkach. Teraz, gdy lato w pełni, możemy zabrać te książki na wakacje. Niech przeżyją one z nami coś ekscytującego 😛 a my z nimi ;).

Różnimy się między sobą i tak samo odmienne mamy preferencje w przypadku książek czytanych latem. Wielu z nas wybierze kryminały, by rozwikłać sensacyjną zagadkę podążając śladami mordercy. Dla tych polecam niezwykłą książkę z filozoficznym zacięciem, której głównymi bohaterami są… nic podobnego, nie renomowanej sławy detektywi ani seksowne femme fatale wodzące ku zgubie mężczyzn, lecz… owce. I tu niejeden z nas się zasępi, czy pod bujnym runem też mogą kryć się tęgie umysły na miarę Sherlocka Holmesa, Herkulesa Poirota czy też powieść Leonie Swann „Sprawiedliwość owiec” to nie tylko świetny kryminał, ale także spojrzenie na nas ludzi z innej, zwierzęcej perspektywy.

Oddanie głosu zwierzętom w sprawach ludzkich może nie jest oryginalnym zabiegiem (możemy tu wspomnieć „Folwark zwierzęcy” Georga Orwella, którym z pewnością autorka się zainspirowała), ale na pewno pouczającym. Książka jest pełna humoru, pozwala nam spojrzeć na nasze zachowania z innej perspektywy. A co do morderstwa dokonanego szpadlem… (oryginalny przedmiot, za pomocą którego dokonano mordu), tu zamilknę, niech każdy z was sam przekona się, o tym jak owce prowadzą śledztwo i co mają do powiedzenia o istotach nieobdarzonych przez naturę tak hojnie jak one runem.

Życzę owczego pędu do tej lektury, to znakomita książka na wakacje. A skoro jesteśmy w tematyce nieco filozofującej lektury, może ktoś sięgnie po bajki opowiadające o poszukiwaniu sensu i o sprawach ważnych, ale nad którymi się nie zastanawiamy. „13 bajek z królestwa Lajlonii” Leszka Kołakowskiego to przykład tego, jak można w przystępnej dla każdego formie przedstawić zawiłe zagadnienia. W tych bajkach dla „dorosłych” Kołakowski poddaje analizie paradoksy filozoficzne, konfrontuje ze sobą różne szkoły i doktryny. A czyni to w sposób lekki, ze sporą krztyną kpiny. Zatem filozofia może być przyjazna człowiekowi ;P.

W jego powiastkach można odnaleźć refleksje na takie tematy jak: religia, polityka, patriotyzm… Warto mieć szerszą perspektywę oglądu spraw wszelakich, a bajki Kołakowskiego na pewno tę perspektywę poszerzą poza ciasny horyzont naszych czterech ścian.

Lato jest również czasem pielgrzymek. W modlitewnym skupieniu z pewnością pomoże literatura religijna z najwyższej półki. W plecaku pielgrzyma nie może zabraknąć śpiewników czy modlitewników.

I w tym miejscu można zamilknąć, postawić kropkę, bo po cóż pisać o książkach, lepiej chwycić je w ręce i wzrokiem pochłonąć. Czytanie latem jest jedną z najlepszych rozrywek, można to robić na plaży, w ogródku na hamaku lub też w podróży. Weź książkę na wakacje, jej też należy się aktywny urlop!

Dar ojcostwa

dzień ojca
Niełatwo jest być ojcem. To trudna sztuka, która nie zawsze udaje się każdemu z nas. Na pewno aby podjąć trud ojcostwa potrzebna jest wytrwałość i dojrzałość. Bycie tatą wymaga poświęcenia swojego wolnego czasu i uwagi na zabawę z dziećmi, wspólną z nimi grę w piłkę, czytanie książek, wycieczki piesze i rowerowe itp. Ojciec to także nauczyciel życia i wzór do naśladowania, a taka rola zobowiązuje…

Nic więc dziwnego, że z czasem pojawił się pomysł ustanowienia święta, które byłoby wyrazem szacunku dla ojców. Dzień Ojca nie ma tak długiej i bogatej tradycji jak Dzień Matki. Po raz pierwszy obchodzony był 105 lat temu. Jedna z mieszkanek pewnego amerykańskiego miasteczka postanowiła uhonorować swojego tatę, który po śmierci żony podjął samotnie trud wychowania sześciorga swoich dzieci. W jej zamyśle święto to miało na celu oddanie czci również wszystkim ojcom, którzy podjęli trud wychowawczy. Udało jej się przekonać mieszkańców Spokane do swojego pomysłu. 19 czerwca 1910 roku po raz pierwszy odbyły się uroczystości święta ku czci ojców. Początkowo święto to miało lokalny charakter, ale szybko zaczęło zyskiwać na popularności. Już w 1916 roku z uznaniem wypowiadał się o nim m.in. prezydent Woodrow Wilson. W 1924 roku Dzień Ojca za sprawą prezydenta Johna Calvina Coolidge’a Jr. został wpisany do kalendarza świąt amerykańskich. Po 42 latach kolejny prezydent USA, Lyndon Johnson, podpisał proklamację w sprawie daty obchodzenia tego święta, na mocy której miało się ono stać oficjalnym świętem państwowym obchodzonym w trzecią niedzielę czerwca. Kongres jednak nie potwierdził tej proklamacji. Dopiero w 1972 roku prezydent Nixon oficjalnie zatwierdził Dzień Ojca.

Zostawmy na chwilę kolebkę, w której zrodziło się święto ku czci wszystkich ojców i przenieśmy się do naszej ojczyzny. W Polsce po raz pierwszy Dzień Ojca uczczono 23 czerwca 1965 roku. Kiedy więc powinniśmy tak naprawdę składać życzenia ojcom? Na świecie panuje spora dowolność w określeniu daty tego święta. Poza Polską 23 czerwca obchodzi się dzień ojca w Nikaragui. We Włoszech i Hiszpanii święto to obchodzone jest w dzień Świętego Józefa – 18 marca. Zaś w Niemczech Dzień Ojca przekształcił się w Dzień Mężczyzny i świętowany jest w dniu uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego. W krajach skandynawskich ojcowie otrzymują życzenia w drugą niedzielę listopada, a w Danii 5 czerwca. Pomimo tego galimatiasu z terminem obchodzenia święta wszystkich ojców, należy pamiętać, że najważniejsza jest szczera intencja uhonorowania taty. Nieważne, kiedy podziękujemy ojcu za jego miłość i troskę, ważne, że to uczynimy. Zwykle ojcowie otrzymują w tym dniu drobne upominki w postaci laurek, wierszy i mniej lub bardziej praktycznych drobiazgów. Zazwyczaj mężczyźni lubią majsterkować, a śrubokrętów, scyzoryków uniwersalnych czy miarek nigdy za wiele. A i skarpetami czy krawatem niejeden facet nie pogardzi. Katalog upominków jest długi i zależy od inwencji dzieci.

Również my składamy wszystkim ojcom najserdeczniejsze życzenia, abyście w pięknym darze ojcostwa odnajdywali radość życia.

W drodze do świętości – św. Barnaba

St-barnabé-veronese-rouen
O ileż to kamieni poraniliśmy nasze stopy, ileż razy palec rozbiliśmy o wystające z ziemi korzenie? Trudne i wyboiste są nasze drogi życiowe, a w dodatku musimy wybrać, którą ścieżką pójść. Przed takim dylematem stanął Józef, Żyd mieszkający na Cyprze. Znamy go pod imieniem Barnaba. Dobrze się mu powodziło i pewnie dożyłby starości we względnym dostatku. Ale czy w życiu liczy się wegetacja, bylejakość, życie dla życia, bo tak wypada?… Barnabie to nie wystarczało. Gdy poznał naukę Chrystusa, postanowił poświęcić się temu, co jest najważniejsze, co daje mu szczęście. Sprzedał pole, a uzyskane w ten sposób pieniądze przekazał Apostołom. Zmienił wszystko, radykalnie odciął się od dawnego życia i w ten sposób wkroczył w Dzieje Apostolskie.

Ścieżka, którą kroczył Barnaba, zbiegła się z życiową drogą innego radykalnie nawróconego człowieka, św. Pawła. Barnaba jako jedyny zaufał Pawłowi. A o zaufanie nie było łatwo. Przed nawróceniem Paweł (wówczas Szaweł z Tarsu) budził w chrześcijanach strach. Pałał do nich czystą nienawiścią, tropił ich niczym pies gończy, który zwietrzy posokę. To on był obecny przy ukamienowaniu św. Szczepana, to on zmierzał do Damaszku w celu wyłapania tamtejszych chrześcijan. W tej drodze doznał wizji, która wszystko zmieniła. Otworzyły się mu oczy i ujrzał drogę, którą powinien kroczyć. Wielkim aktem odwagi św. Barnaby było uwierzenie zapewnieniom Pawła i wprowadzenie go, niedawnego wroga chrześcijan, do wspólnoty Kościoła.

Razem dokonali wielkiego dzieła. Ewangelizowali pogan. Wielu z nich dzięki Barnabie i Pawłowi wkroczyło na właściwe ścieżki. W pierwszą misję ewangelizacyjną udali się oni na Cypr i do Azji Mniejszej. W podróż zabrali Jana zwanego Markiem (przyszłego Marka Ewangelistę).

Barnaba po raz wtóry powrócił na Cypr. Była to ostatnia jego podróż, w dodatku usłana kamieniami. Tu w 61 roku poniósł śmierć męczeńską poprzez ukamienowanie. I można byłoby w tym miejscu postawić kropkę, jak zwykle się to robi, gdy życie dobiega kresu. Bo cóż można napisać, gdy człek doszedł do kresu swej drogi? A koniec Barnaby z pewnością był bolesny. Czy przyciśnięty stertą kamieni, zastanawiał się nad swoim wyborem? Czy liczył w myślach pieniądze, które uzyskał ze sprzedaży pola, a które przekazał Apostołom? Czy rozpamiętywał każdy siniak i ranę na jego ciele, które pojawiały się od uderzenia kamieniami? Sądzę, że nie! Jego wiara była niezłomna, wszak nie ugiął się przed oprawcami. Wiedział, że wybrał dobrze, wszak kroczył w kierunku, który sam wybrał.

Król, królowa i dwa nagie miecze

Jadwiga_by_Bacciarelli

Wiele bajek opowiada o księżniczkach zamkniętych w wysokiej wieży, czekających z utęsknieniem na rycerza, który wybawiłby je z opresji. Historie te kończą się zazwyczaj tak samo: po oswobodzeniu pięknej białogłowy rycerz i księżniczka żyją długo i szczęśliwie. Jakże sielskie wydaje się życie księżniczek… Czekają czas jakiś w zamknięciu, jak gdyby dorastały do poznania miłości swojego życia, pięknego księcia, który rumaka ma rączego, zbroję błyszczącą, a pewnie i miecz sporawej długości. A na pewno biegle włada swoim potężnym orężem. Ale to tylko bajki. Prawda nie wyglądała tak cukierkowo. Weźmy za przykład jedną z najwybitniejszych naszych monarchiń, królową Polski, Jadwigę.

Niewiele wiemy o najwcześniejszych latach jej dzieciństwa. Urodziła się prawdopodobnie w 1374 roku, choć niektóre źródła podają rok 1373. Była córką króla Węgier i Polski Ludwika Andegaweńskiego. Już w 1378 roku Jadwigę zaręczono z ośmioletnim wówczas Wilhelmem Habsburgiem. Wydarzeniu temu towarzyszyła uroczysta ceremonia. Taka praktyka może się wydawać dla nas co najmniej dziwna, ale w średniowiecznej Europie była często stosowana. Szczególnie w przypadku aranżowanych ślubów rodzin królewskich tak wczesne zaręczyny stanowiły normę. Zgodnie z przyjętą tradycją narzeczeni mieli zawrzeć ślub i skonsumować swój związek po uzyskaniu wieku dojrzałości, co w średniowiecznych standardach wynosiło 12 lat dla kobiety i 14 lat dla mężczyzny.

Do ślubu Jadwigi z Habsburgiem jednak nie doszło. Czy to Jadwiga podała czarną polewkę kandydatowi do jej ręki? Nic podobnego, choć polewka była. Podali ją polscy możni, którzy obrali Jadwigę królem Polski. Tak, królem, a nie królową! W średniowieczu gender i poprawność polityczna nie funkcjonowały. Król znaczył więcej niż królowa, toteż Jadwiga królem została. Gdy objęła tron polski, problemem stało się jej aranżowane małżeństwo z Habsburgiem. Polacy obawiali się tego Austriaka. Dostrzegli lepszego kandydata do ręki królowej (i korony!), może nie z perspektywy Jadwigi, ale na pewno lepszego dla państwa. No cóż, monarchini musiała poświęcić swoje szczęście osobiste dla dobra kraju. Ale czy z Wilhelmem byłaby szczęśliwa? Tego nie wiadomo. Ponoć na wieść o nowym kandydacie do jej ręki, młodziutka królowa miała próbować wyrąbać toporem bramę wawelską, aby uciec przed ożenkiem i rzucić się w objęcia Wilhelma. Nic nie wiemy o jego rumaku ani o sprawnościach szermierczych, możemy jedynie przypuszczać, że miecz miał sporawy, a i pewnie wytworny, wypróbowany na niejednym ciele, ale to tylko przypuszczenia. Więc czy na pewno Jadwiga aż taką namiętnością pałała do Austriaka, aby toporem torować sobie drogę do niego? Można w to powątpiewać. Wilhelm natomiast do śmierci Jadwigi nie pojął innej żony, dopiero jak Królowa zmarła ożenił się z Joanną, przyszłą królową Neapolu. Ale czy zwlekał z małżeństwem z powodu miłości do Jadwigi, czy z wyrachowania, licząc na objęcie korony Polski, tego nie wiemy. Możemy powątpiewać, czy w sercu tego cwanego Austriaka dziecięca miłość paliła się prawdziwym żarem. Więc raczej z tego związku miłości by nie było, tylko czysty interes.

Kim miał być nowy wybranek Jadwigi? Srogi Litwin, dużo starszy od młodziutkiej królowej. Na imię było mu Władysław Jagiełło. Ta wytworna Węgierka pewnie łamała sobie język wypowiadając jego imię. Dzieliło ich prawie wszystko. On pochodził z dzikiego kraju, ona z centrum kulturalnego ówczesnej Europy, on poganin, który niedawno nawrócił się na chrześcijaństwo, ona żarliwa chrześcijanka, on surowy w obejściu, ona wytworna dama… Różnic można by mnożyć. Pewnie dlatego wielu historyków usiłuje unieszczęśliwić Jadwigę w tym związku. Ale chyba pożycie nie układało się aż tak źle. No i Władysław nie był tak straszny jak go niektórzy malowali. Przez nieżyczliwych mu dworzan z otoczenia królowej przyrównywany był do niedźwiedzia, mawiali oni, że cały porośnięty jest gęstym włosiem… A to chyba najdelikatniejszy z zarzutów, który miał zdyskredytować Jagiełłę w oczach Jadwigi.

Jadwigę i Władysława połączyła racja stanu, a nie miłość, jaka zwykle rozpala się wielkim płomieniem pomiędzy bajkowymi księciem i księżniczką. Można powiedzieć, że ich małżeństwo było interesem korzystnym dla Polski i Litwy. A czy małżonkowie byli szczęśliwi? Trudno to stwierdzić, ale z całą pewnością pożycie układało się im poprawnie, skoro Jadwiga zaszła w ciążę. Niestety ten najradośniejszy moment w życiu rodziców, jakim są narodziny dziecka, przerodził się w osobisty dramat Jadwigi i Władysława. Tuż po porodzie zmarła ich córka, a w kilka dni później odeszła z tego świata królowa Jadwiga. Jagiełło przywdział żałobę.

Życie Jadwigi w niczym nie przypominało żywota bajkowych księżniczek: rycerz nie taki, jakiego można sobie wymarzyć, miecz pewnie poszczerbiony miał, wszak brał udział w niejednym podboju, życie królowej zbyt krótkie i tragicznie zakończone. Ale jednak jej żywot miał wielkie znaczenie. Po jej śmierci lud otoczył ją kultem, a w 1997 roku Jan Paweł II kanonizował ją. Święta Jadwiga jest patronką Polski i apostołką Litwy.