Skarbiec Sfinksa ponownie do otwarcia!

skarbiec graficzka

 

Już w najbliższy weekend w naszym skarbcu znajdziecie najlepszą książkę na październikowe popołudnia i wieczory.

„Romanse wszech czasów” Dagny Kurdwanowskiej to kontrowersyjna opowieść o literackich uwodzicielach, cudzołożnikach, kobietach fatalnych, ale także o nieszczęśliwie zakochanych żyjących w czasach kapitalizmu, o walkach z mezaliansem i zdradzieckich tendencjach niektórych postaci literackich.

W doskonale napisanej książce znajdziemy nie tylko najpopularniejsze miłosne historie, jak „Romeo i Julia”, „Przeminęło z wiatrem” czy „Mistrz i Małgorzata”. Poznamy także tożsamość pierwowzoru Anny Kareniny, dowiemy się, który z literackich kochanków był najlepszym specjalistą w budowaniu swojego wizerunku, a który nie poznał się na urodzie Polek.

Wszystko to jest uzupełnione smakowitymi ciekawostkami na tematy związane nie tylko z uczuciowością, ale także – a może przede wszystkim – z sensualnością, seksualnością i… wątpliwą moralnością mniej i bardziej popularnych postaci.

A naszym Skarbcu tylko w ten weekend „Romanse wszech czasów” w połowie ceny!

NAJTANIEJ W SIECI!

 

Romanse-wszech-czasów1

Premiery, nowości, świeżynki!

DZIŚ PREMIERA!-tekstJuż od 1 października na naszym facebookowym profilu znajdziecie informacje o wszystkich książkowych premierach!

Czy więc polujecie na najnowszą odsłonę przygód Pottera, czy wyczekujecie na kolejne powieści Dana Browna, czy może z niecierpliwością wypatrujecie najnowszych przepisów kulinarnych albo porad wychowawczych – te informacje znajdziecie właśnie u nas!

ZAPRASZAMY!!!
https://www.facebook.com/Ksiegarnia.Internetowa.SFINKS/

Dziś obowiązkowo głośno czytamy!

elephant-1652006_960_720

Kartezjusz napisał, że „Czytanie dobrych książek jest niczym rozmowa z najwspanialszymi ludźmi minionych czasów”. Ośmielamy się twierdzić, że czytanie książek historycznych i patriotycznych wzbogaca tę rozmowę jeszcze bardziej, wszak historia jest nauczycielką życia.

Dziś obchodzimy Ogólnopolski Dzień Głośnego Czytania. Głośne czytanie książek jest znakomitym pretekstem do tego, aby rodzice wspólnie z dziećmi spędzili więcej czasu. Jaką lekturę wybrać? Oczywiście proponujemy nasze publikacje!

Dla najmłodszych strzałem w przysłowiową dziesiątkę jest przepięknie wydany „Poczet królów i książąt polskich”.

To edycja w sam raz na dziś. Podczas, kiedy nasza pociecha będzie kolorowała wizerunki wszystkich polskich władców i próbowała dopasować naklejki, my możemy przeczytać to, co znajduje się w ramkach obok.POCZET_WADCW_I_KSIT_POLSKICH A są to nie tylko najważniejsze daty i ciekawostki, ale także krótki wierszyk Władysława Bełzy charakteryzujący króla czy księcia. Przy okazji możemy sprawdzić, jak młody człowiek przyswaja wiedzę. Na każdej stronie znajduje się pytanie dotyczące tekstu, a na końcu książki – przepiękny dyplom, który możemy wyciąć, oprawić i powiesić na ścianie dziecięcego pokoju.

Dla nieco starszych zdecydowanie proponujemy „Wielką Księgę Patrioty”. W obliczu zbliżających się uroczystości niepodległościowych – z pewnością warto ją poznać. Tu – poza tekstami pieśni i wierszy – znajdziemy zapomniane już odrobinę żurawiejki czy słownik pojęć związanych z Polską i polskością.Drukowanie

Autorzy wspomnieli także o zasłużonych dla naszego kraju ludziach, którzy swoją postawą i życiowymi osiągnięciami w ciągu lat budowali pozytywny wizerunek naszej Ojczyzny.

Zamiast więc siedzieć przed telewizorami czy ze wzrokiem „wbitym” w komórkowe wyświetlacze – czytajmy!

11 września – Ksiądz Bukowiński a walka z terroryzmem

Wladyslaw Bukowinski
Polska, Ukraina, Kazachstan i Tadżykistan – to tylko niektóre kraje na życiowej drodze księdza Władysława Bukowińskiego. „Apostoł Kazachstanu” 11 września został ogłoszony błogosławionym. Wybór takiej daty nie jest przypadkowy – to w Nim i Jego przesłaniu właśnie doszukuje się panaceum na terroryzm i religijny fanatyzm we współczesnym świecie.

Ten Wielki Patriota całym swoim życiem pokazał, że bez względu na represje i wszelkie prześladowania – należy pozostać wiernym Bogu i modlitwie. To właśnie On nie skorzystał z okazji powrotu do Polski mówiąc, że w kraju, gdzie zdecydowaną większość stanowią wyznawcy islamu, a chrześcijanie są mniejszością religijną, jest potrzebny bardziej niż gdziekolwiek indziej.

Choć Kazachowie już od lat uznawali Bukowińskiego za uosobienie świętości, to uroczyste rozpoczęcie jego procesu beatyfikacyjnego nastąpiło w 2006 r. Beatyfikację „Apostoła Kazachstanu” umożliwił cud, jaki dokonał się za jego wstawiennictwem, uzdrowienie ks. Mariusza Kowalskiego po wylewie krwi do mózgu. Cud ten po wnikliwych badaniach został oficjalnie uznany w grudniu 2015 r.

Główne uroczystości miały miejsce w niedzielę 11 września w nowej katedrze pod wezwaniem Matki Bożej Fatimskiej Matki Wszystkich Narodów w Karagandzie, a poprowadził je kardynał Angelo Amato. Cytował m.in. wspomnienia Wielkich Osobistości, jak świętego Jana Pawła II czy kardynała Józefa Glempa. Jednak zdecydowanie najwięcej o samym księdzu Bukowińskim mówią słowa księdza prałata Nowaka najczęściej powtarzane w ostatnich dniach: „Osoba księdza Bukowińskiego jest lekarstwem na terroryzm i fundamentalizm religijny współczesnego świata”.

Jak należy więc walczyć? Miłością i przebaczeniem, dzięki którym żądza zabijania straci w końcu siłę.

Dar ojcostwa

dzień ojca
Niełatwo jest być ojcem. To trudna sztuka, która nie zawsze udaje się każdemu z nas. Na pewno aby podjąć trud ojcostwa potrzebna jest wytrwałość i dojrzałość. Bycie tatą wymaga poświęcenia swojego wolnego czasu i uwagi na zabawę z dziećmi, wspólną z nimi grę w piłkę, czytanie książek, wycieczki piesze i rowerowe itp. Ojciec to także nauczyciel życia i wzór do naśladowania, a taka rola zobowiązuje…

Nic więc dziwnego, że z czasem pojawił się pomysł ustanowienia święta, które byłoby wyrazem szacunku dla ojców. Dzień Ojca nie ma tak długiej i bogatej tradycji jak Dzień Matki. Po raz pierwszy obchodzony był 105 lat temu. Jedna z mieszkanek pewnego amerykańskiego miasteczka postanowiła uhonorować swojego tatę, który po śmierci żony podjął samotnie trud wychowania sześciorga swoich dzieci. W jej zamyśle święto to miało na celu oddanie czci również wszystkim ojcom, którzy podjęli trud wychowawczy. Udało jej się przekonać mieszkańców Spokane do swojego pomysłu. 19 czerwca 1910 roku po raz pierwszy odbyły się uroczystości święta ku czci ojców. Początkowo święto to miało lokalny charakter, ale szybko zaczęło zyskiwać na popularności. Już w 1916 roku z uznaniem wypowiadał się o nim m.in. prezydent Woodrow Wilson. W 1924 roku Dzień Ojca za sprawą prezydenta Johna Calvina Coolidge’a Jr. został wpisany do kalendarza świąt amerykańskich. Po 42 latach kolejny prezydent USA, Lyndon Johnson, podpisał proklamację w sprawie daty obchodzenia tego święta, na mocy której miało się ono stać oficjalnym świętem państwowym obchodzonym w trzecią niedzielę czerwca. Kongres jednak nie potwierdził tej proklamacji. Dopiero w 1972 roku prezydent Nixon oficjalnie zatwierdził Dzień Ojca.

Zostawmy na chwilę kolebkę, w której zrodziło się święto ku czci wszystkich ojców i przenieśmy się do naszej ojczyzny. W Polsce po raz pierwszy Dzień Ojca uczczono 23 czerwca 1965 roku. Kiedy więc powinniśmy tak naprawdę składać życzenia ojcom? Na świecie panuje spora dowolność w określeniu daty tego święta. Poza Polską 23 czerwca obchodzi się dzień ojca w Nikaragui. We Włoszech i Hiszpanii święto to obchodzone jest w dzień Świętego Józefa – 18 marca. Zaś w Niemczech Dzień Ojca przekształcił się w Dzień Mężczyzny i świętowany jest w dniu uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego. W krajach skandynawskich ojcowie otrzymują życzenia w drugą niedzielę listopada, a w Danii 5 czerwca. Pomimo tego galimatiasu z terminem obchodzenia święta wszystkich ojców, należy pamiętać, że najważniejsza jest szczera intencja uhonorowania taty. Nieważne, kiedy podziękujemy ojcu za jego miłość i troskę, ważne, że to uczynimy. Zwykle ojcowie otrzymują w tym dniu drobne upominki w postaci laurek, wierszy i mniej lub bardziej praktycznych drobiazgów. Zazwyczaj mężczyźni lubią majsterkować, a śrubokrętów, scyzoryków uniwersalnych czy miarek nigdy za wiele. A i skarpetami czy krawatem niejeden facet nie pogardzi. Katalog upominków jest długi i zależy od inwencji dzieci.

Również my składamy wszystkim ojcom najserdeczniejsze życzenia, abyście w pięknym darze ojcostwa odnajdywali radość życia.

Król, królowa i dwa nagie miecze

Jadwiga_by_Bacciarelli

Wiele bajek opowiada o księżniczkach zamkniętych w wysokiej wieży, czekających z utęsknieniem na rycerza, który wybawiłby je z opresji. Historie te kończą się zazwyczaj tak samo: po oswobodzeniu pięknej białogłowy rycerz i księżniczka żyją długo i szczęśliwie. Jakże sielskie wydaje się życie księżniczek… Czekają czas jakiś w zamknięciu, jak gdyby dorastały do poznania miłości swojego życia, pięknego księcia, który rumaka ma rączego, zbroję błyszczącą, a pewnie i miecz sporawej długości. A na pewno biegle włada swoim potężnym orężem. Ale to tylko bajki. Prawda nie wyglądała tak cukierkowo. Weźmy za przykład jedną z najwybitniejszych naszych monarchiń, królową Polski, Jadwigę.

Niewiele wiemy o najwcześniejszych latach jej dzieciństwa. Urodziła się prawdopodobnie w 1374 roku, choć niektóre źródła podają rok 1373. Była córką króla Węgier i Polski Ludwika Andegaweńskiego. Już w 1378 roku Jadwigę zaręczono z ośmioletnim wówczas Wilhelmem Habsburgiem. Wydarzeniu temu towarzyszyła uroczysta ceremonia. Taka praktyka może się wydawać dla nas co najmniej dziwna, ale w średniowiecznej Europie była często stosowana. Szczególnie w przypadku aranżowanych ślubów rodzin królewskich tak wczesne zaręczyny stanowiły normę. Zgodnie z przyjętą tradycją narzeczeni mieli zawrzeć ślub i skonsumować swój związek po uzyskaniu wieku dojrzałości, co w średniowiecznych standardach wynosiło 12 lat dla kobiety i 14 lat dla mężczyzny.

Do ślubu Jadwigi z Habsburgiem jednak nie doszło. Czy to Jadwiga podała czarną polewkę kandydatowi do jej ręki? Nic podobnego, choć polewka była. Podali ją polscy możni, którzy obrali Jadwigę królem Polski. Tak, królem, a nie królową! W średniowieczu gender i poprawność polityczna nie funkcjonowały. Król znaczył więcej niż królowa, toteż Jadwiga królem została. Gdy objęła tron polski, problemem stało się jej aranżowane małżeństwo z Habsburgiem. Polacy obawiali się tego Austriaka. Dostrzegli lepszego kandydata do ręki królowej (i korony!), może nie z perspektywy Jadwigi, ale na pewno lepszego dla państwa. No cóż, monarchini musiała poświęcić swoje szczęście osobiste dla dobra kraju. Ale czy z Wilhelmem byłaby szczęśliwa? Tego nie wiadomo. Ponoć na wieść o nowym kandydacie do jej ręki, młodziutka królowa miała próbować wyrąbać toporem bramę wawelską, aby uciec przed ożenkiem i rzucić się w objęcia Wilhelma. Nic nie wiemy o jego rumaku ani o sprawnościach szermierczych, możemy jedynie przypuszczać, że miecz miał sporawy, a i pewnie wytworny, wypróbowany na niejednym ciele, ale to tylko przypuszczenia. Więc czy na pewno Jadwiga aż taką namiętnością pałała do Austriaka, aby toporem torować sobie drogę do niego? Można w to powątpiewać. Wilhelm natomiast do śmierci Jadwigi nie pojął innej żony, dopiero jak Królowa zmarła ożenił się z Joanną, przyszłą królową Neapolu. Ale czy zwlekał z małżeństwem z powodu miłości do Jadwigi, czy z wyrachowania, licząc na objęcie korony Polski, tego nie wiemy. Możemy powątpiewać, czy w sercu tego cwanego Austriaka dziecięca miłość paliła się prawdziwym żarem. Więc raczej z tego związku miłości by nie było, tylko czysty interes.

Kim miał być nowy wybranek Jadwigi? Srogi Litwin, dużo starszy od młodziutkiej królowej. Na imię było mu Władysław Jagiełło. Ta wytworna Węgierka pewnie łamała sobie język wypowiadając jego imię. Dzieliło ich prawie wszystko. On pochodził z dzikiego kraju, ona z centrum kulturalnego ówczesnej Europy, on poganin, który niedawno nawrócił się na chrześcijaństwo, ona żarliwa chrześcijanka, on surowy w obejściu, ona wytworna dama… Różnic można by mnożyć. Pewnie dlatego wielu historyków usiłuje unieszczęśliwić Jadwigę w tym związku. Ale chyba pożycie nie układało się aż tak źle. No i Władysław nie był tak straszny jak go niektórzy malowali. Przez nieżyczliwych mu dworzan z otoczenia królowej przyrównywany był do niedźwiedzia, mawiali oni, że cały porośnięty jest gęstym włosiem… A to chyba najdelikatniejszy z zarzutów, który miał zdyskredytować Jagiełłę w oczach Jadwigi.

Jadwigę i Władysława połączyła racja stanu, a nie miłość, jaka zwykle rozpala się wielkim płomieniem pomiędzy bajkowymi księciem i księżniczką. Można powiedzieć, że ich małżeństwo było interesem korzystnym dla Polski i Litwy. A czy małżonkowie byli szczęśliwi? Trudno to stwierdzić, ale z całą pewnością pożycie układało się im poprawnie, skoro Jadwiga zaszła w ciążę. Niestety ten najradośniejszy moment w życiu rodziców, jakim są narodziny dziecka, przerodził się w osobisty dramat Jadwigi i Władysława. Tuż po porodzie zmarła ich córka, a w kilka dni później odeszła z tego świata królowa Jadwiga. Jagiełło przywdział żałobę.

Życie Jadwigi w niczym nie przypominało żywota bajkowych księżniczek: rycerz nie taki, jakiego można sobie wymarzyć, miecz pewnie poszczerbiony miał, wszak brał udział w niejednym podboju, życie królowej zbyt krótkie i tragicznie zakończone. Ale jednak jej żywot miał wielkie znaczenie. Po jej śmierci lud otoczył ją kultem, a w 1997 roku Jan Paweł II kanonizował ją. Święta Jadwiga jest patronką Polski i apostołką Litwy.

Miłośnicy Literatury na narodowym. Warszawskie Targi Książki 2015 za nami

IMG_1224
W niedzielę 17 maja zakończyła się 6. edycja Warszawskich Targów Książki. W tym roku odbyły się one pod znakiem literatury francuskiej. Francja jako gość honorowy Targów pokazała najlepsze swoje oblicze.
Èric-Emmanuel Schmitt, jeden z poczytniejszych francuskich pisarzy, Pierre Lemaitre, król kryminałów znad Sekwany, czy Bernard Werber w mistrzowski sposób łączący elementy futurologii, biologii i duchowości, to jedno z wielu intrygujących twarzy literatury francuskiej. Czytelnicy mogą odnaleźć w niej różnorodne obrazy rzeczywistości mieniące się różnorakimi barwami i wartościami.

Każdy miłośnik literatury, nie tylko rozczytany w książkach spadkobierców Victora Hugo i Marcela Prousta, znalazł podczas Targów coś ciekawego dla siebie. Setki nowości wydawniczych, tysiące znanych i mniej znanych tytułów, białe kruki i perełki literatury – wszystko to było na wyciągnięcie ręki.

Na spotkanie ze słynnym psychologiem, a zarazem zręcznym pisarzem Philipem Zimbardo przyszły tłumy ludzi ciekawych jego śmiałych teorii. Zimbardo zaprezentował książkę pt. Gdzie ci mężczyźni, w której poddał analizie kryzys męskości we współczesnym świecie. Według niego wzorzec ojca zanika, a mężczyźni zmieniają się w chłopców zafiksowanych na pornografii i grach video. Słynny psycholog wysunął postulat przeprowadzenia głębokich reform, szczególnie w edukacji, które mogłyby uratować męskość współczesnych mężczyzn. A do Polaków skierował prośbę, aby częściej się uśmiechali :)

Poza Philipem Zimbardo „mole książkowe” miały możliwość spotkania się z wieloma innymi twórcami literatury i kultury oraz naukowcami. Czytelnicy mogli porozmawiać ze swoimi ulubionymi pisarzami i uzyskać autograf na pamiątkę spotkania. Na targach pojawiło się blisko 800 autorów z Polski i ze świata, wśród nich: Svietłana Aleksijewicz, Göran Rosenberg, Drauzio Varella, Rotraut Susanne Berner, Julia Hartwig, Józef Hen, Ewa Lipska, Zygmunt Miłoszewski, Janusz Rudnicki, Olga Tokarczuk i wielu innych.

Sądząc po reakcjach ludzi odwiedzających Targi, można powiedzieć, że zakończyły się one pełnym sukcesem. Potwierdzają to malujące się na twarzach uśmiechy po uzyskaniu autografów od ulubionych autorów albo radość, gdy czytelnicy trzymali w rękach intrygujące ich książki. Takie widoki dla twórców literatury i wydawców są bezcenne. Dla naszych czytelników staramy się, aby każda książka była niczym drzwi do krainy wyobraźni. Warto wspiąć się po książkę z najwyższej półki.

Warszawskie Targi Książki

logowtk
EURO 2012, czyli Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej, które odbyły się w 2012 roku, było jednym z ważniejszych wydarzeń sportowych w naszym kraju. Najznamienitszych piłkarzy gościły cztery polskie areny, a wśród nich palmę pierwszeństwa dzierżył niewątpliwie Stadion Narodowy w Warszawie. Monumentalna budowla nadal przyciąga wzrok warszawiaków i turystów odwiedzających stolicę naszego kraju. W tym momencie niejeden czytelnik zapewne przerwie lekturę i odda się refleksji: dlaczego blog wydawnictwa, instytucji związanej z książkami, zaczyna się w tak nietypowy sposób, od tematyki sportowej… Odpowiedź okazuje się prosta. Już dzisiaj na Stadionie Narodowym rozpoczynają się Warszawskie Targi Książki, jedna z największych w Polsce imprez przeznaczonych dla miłośników dobrej lektury. Wydarzenie będzie trwać aż do niedzieli 17 maja.

Proszę o wybaczenie następującego banału, bo truizmem staje się powiedzieć, że francuska twórczość pisarska jest niezwykle ciekawa i intrygująca. Literatura ta wymyka się schematyzacji i nie podlega prostym ujednoliceniom. Szczególnie współczesna książka francuska zaskakuje czytelnika różnorodnością wątków, nieszablonowym podejściem do opisywanego tematu oraz mnóstwem głosów przedstawiających różnoraki obraz świata. Biorąc pod uwagę walory książek następców Victora Hugo, Aleksandra Dumasa, Emila Zoli nie dziwi nikogo fakt, że organizatorzy szóstej edycji Warszawskich Targów Książki postanowili zwrócić oczy polskich czytelników na nowości wydawnicze rodem znad Sekwany.

W tym roku akces do Warszawskich Targów Książki zgłosiło ponad 850 wystawców, w tym 600 polskich i ok. 250 zagranicznych. Oprócz gości z Francji na Targach nie zabraknie wystawców z Australii, Austrii, Belgii, Czech, Hiszpanii, Stanów Zjednoczonych, Włoch, a nawet Iranu i Iraku. Każdy miłośnik literatury znajdzie coś dla siebie. Beletrystyka, literatura naukowa i popularnonaukowa, encyklopedie, albumy, poradniki, komiksy, fantastyka czy multimedia to tylko część tego, co czeka na gości odwiedzających Targi. Czytelnicy zyskują również możliwość spotkania z ulubionymi autorami. Blisko 800 twórców poświęci swój czas, aby móc porozmawiać z miłośnikami literatury.

Organizatorzy Targów nie zapomnieli o najmłodszych. Specjalnie dla nich przewidziane są ciekawe i miłe atrakcje. Dzieci będą miały możliwość wzięcia udziału w animacjach literackich, warsztatach i przestawieniach, a także będą mogły posłuchać książek czytanych specjalnie dla nich.

Warszawskie Targi Książki to nie tylko sposobność do zorientowania się w tym, co w „stronach książki piszczy”. Przegląd nowości wydawniczych sprzyja ich ocenianiu, nic więc dziwnego, że podczas Targów rozstrzygniętych będzie kilka konkursów – a wśród nich 55. edycja Konkursu Najpiękniejsze Książki Roku zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. Do tego konkursu zgłosiliśmy kilka naszych książek wydanych w 2014 roku. Wśród nich znalazły się: Kolęduj z Natalią, Którędy do Nieba? Drogowskazy Świętego Jana Pawła II oraz Wielka księga modlitw. Liczymy, że któraś z nich została dostrzeżona przez szanowne jury. Sami możecie ocenić, czy są to najpiękniejsze książki 2014 roku 😉

Co z tą konstytucją?

flag-441338_1280
Jeśli chcielibyśmy przeprowadzić wśród Polaków ankietę na temat znajomości dat historycznych, zapewne rok bitwy pod Grunwaldem czy data przyjęcia przez Polskę chrztu byłyby najczęściej wskazywane przez naszych rodaków. Ciekawe, które miejsce w tym rankingu zajęłaby data 3 maja 1791 roku? Chyba nikomu nie trzeba przypominać, że w tym dniu w Polsce świętujemy triumf ducha patriotyzmu, postępowej reformy i chęci naprawy ustroju państwa. Wobec zagrożenia ze strony Cesarstwa Rosyjskiego postępowi i przejęci dobrem narodu mężowie stanu odważyli się na historyczny krok, uchwalili pierwszą w Europie, a drugą na świecie nowoczesną konstytucję.

Jednak nasuwa się pytanie, czy polska konstytucja rzeczywiście była pierwszą przyjętą w Europie tego typu ustawą zasadniczą? Nie wszyscy historycy podzielają tę opinię. Część badaczy za pierwszą konstytucję uznaje uchwaloną w 1755 roku ustawę zasadniczą Republiki Korsykańskiej. Ustawa ta przetrwała 14 lat, do czasu kiedy Francja podbiła Korsykę w 1769 roku. Ten fakt wcale nie umniejsza znaczeniu naszej konstytucji. Niewątpliwie była ona aktem prawnym o przełomowym znaczeniu. Polska w dniu uchwalenia Konstytucji 3 maja zyskała miano ostoi demokracji i europejskiego prekursora nowoczesnych idei. Niestety – reformy, które miały na celu naprawę ustroju Rzeczypospolitej, spotkały się z negatywnym przyjęciem ze strony sąsiednich państw. Szczególnie caryca Katarzyna II chciała utrzymać wewnętrzny ferment i słabość naszego kraju. W sukurs Rosji przyszły Prusy, które dostrzegły swój interes w utrzymaniu słabości Rzeczypospolitej. Uchwalenie konstytucji zapewne uraziło zarówno dumę samej carycy, jak i dumę narodową imperialnej Rosji. Na interwencję carskiej armii nie trzeba było długo czekać. Wojna polsko­rosyjska z 1792 roku oraz zdradzieckie działanie konfederatów targowickich doprowadziły do upadku konstytucji i cofnięcia zmian, które wprowadziła. Spekulowanie, co by było, gdyby twórcy ustawy lepiej przygotowali się na rosyjską ofensywę, pozostaje w gestii fantastyki historycznej.

Pamięć o Konstytucji 3 maja przekazywana kolejnym pokoleniom podtrzymywała w narodzie ducha wolności. Wszelkie próby upamiętnienia daty 3 maja 1791 roku spotykały się z represjami ze strony władz zaborczych. Dopiero w wolnej Polsce dzień ten obchodzony był jako święto narodowe. Godnym podkreślenia jest fakt, iż zarówno carska Rosja, jak i komunistyczny ZSRR dokładały wszelkich starań, aby zatrzeć w Polakach pamięć o Konstytucji 3 maja. Nie bez przypadku obchody tego święta w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zostały zakazane. Władze komunistyczne oficjalnie zniosły to święto ustawą z 18 stycznia 1951 roku. Dopiero ustawa z 6 kwietnia 1990 roku przywróciła Święto Narodowe Trzeciego Maja. Obecnie mamy możliwość nieskrępowanego obchodzenia tej uroczystości. Nie bójmy się okazywać naszych uczuć patriotycznych. Konstytucja 3 maja przypomina o naszej pięknej historii. Niewiele narodów może poszczycić się tak chlubnymi dziejami jak nasze.

XXI Targi Wydawców Katolickich w Warszawie – podsumowanie

20150416_130545_resized_1
Dziękujemy!
XXI Targi Wydawców Katolickich w Warszawie już za nami. Wróciliśmy do swoich biurek, ale jeszcze żyjemy tym wydarzeniem. Robimy podsumowania, zbieramy wrażenia i już przygotowujemy się na kolejne książkowe targi.

A to wszystko dzięki Wam, naszym czytelnikom! Jesteście fantastyczni. Byliście z nami, nie szczędziliście słów pochwał dla naszych książek i naszej pracy, z niejednym z Was miło porozmawialiśmy przy naszym stoisku. Daliście nam wiele cennych wskazówek i dobrych rad, z których na pewno skorzystamy.

Podsunęliście wiele ciekawych pomysłów na nowe publikacje. Jesteście naszą inspiracją i po takich spotkaniach wiemy, że warto, że doceniacie nasze starania. Bardzo Wam dziękujemy, że jesteście z nami!